|
Literacki Nobel 2010 dla Mario Vargasa Llosy Za obrazy oporu, buntu i porażki |
|||||||||||
|
Mario Vargas Llosa w dniu 7 października 2010 r. został laureatem literackiej nagrody Nobla. Od wielu lat był wymieniany w gronie faworytów, jednak ostatnio nie miał zbyt wysokich notowań. Dlatego decyzja Komitetu Noblowskiego była pewną niespodzianką. Zgodnie z uzasadnieniem pisarza nagrodzono za "odwzorowanie struktur władzy i stanowcze obrazy indywidualnego oporu, buntu i porażki".
Ton wszystkich komentarzy polskiej prasy jest podobny, podkreśla się w nich brak kontrowersji związanych z werdyktem i to, że Vargas Llosa jest pisarzem znanym. „To pisarz prawdziwie znakomity, realistyczny i ironiczny, mądry i wrażliwy, odważny i wolny od konformizmu. Jest liberałem konsekwentnym i upartym, przez co narażał się niejednokrotnie wszystkim klanom ideologicznym świata” – komentował decyzję Adam Michnik na łamach 'Gazety Wyborczej' z dn. 8.10.2010 r. W tym samym numerze Artur Domosławski pisze (tekst 'Noblista Mario Vargas Llosa'), że jeszcze w tym roku nakładem wydawnictwa Znak ukaże się „Jak ryba w wodzie. Autobiografia noblisty”, a wkrótce nowa powieść pod tytułem „El sueno del celta”, której światowa premiera odbędzie się jesienią. „Wskazano autora, którego powieści mają licznych fanów na całym świecie. Wśród pisarzy latynoamerykańskich większą miłością czytelników cieszy się tylko Gabriel Garcia Marquez. Llosę łączyła z nim najpierw gorąca przyjaźń, potem równie szczera niechęć” – komentował w 'Rzeczpospolitej' (wydanie z dn. 8.10.2010 r.) Bartosz Marzec. Na tych samych łamach Krzysztof Masłoń pisał: „Wreszcie! Literacką Nagrodę Nobla otrzymał jeden z najwybitniejszych pisarzy na świecie Mario Vargas Llosa (…) Podobną radość po przyznaniu literackiego Nobla czułem ostatnio w 1999 roku, gdy laureatem został Günter Grass, a ja nie miałem wątpliwości, że – niezależnie od tego, co myślimy o autorze – uhonorowana została literatura prawdziwa. I to taka z najwyższym znakiem jakości”.
Wydanie internetowe polskiej edycji tygodnika ‘Newsweek’ w krótkiej informacji z dn. 7.10.2010 r. o nagrodzie Nobla dla Vargasa Llosy zwraca uwagę, że pisarz jest przyjacielem Polaków. „W czasie stanu wojennego w Polsce pikietował ambasadę polską w Limie, a swojemu polskiemu tłumaczowi kupił buty, gdy u nas w kraju były one na kartki” – czytamy na stronie internetowej ‘Newsweeka’. Tygodnik podaje także informację pochodzącą od Jerzego Illga z wydawnictwa Znak, że w przyszłym roku noblista odwiedzi Polskę.
Internetowe wydanie tygodnika ‘Wprost’ cytuje informację z hiszpańskiego dziennika El Pais, w której Mario Vargas Llosa stwierdza, że ostatnimi laty nie oczekiwał Nobla. „Być na listach to koszmar, ponieważ mnóstwo ludzi dzwoni i dzwoni, aby zapytać, czy to prawda, że mam dostać Nobla" - mówi. Pisarz był przekonany, że nie pasuje do tej nagrody. "Pytacie dlaczego? Dlatego, że doszedłem do wniosku, iż nie mieszczę się w ‘typie’ noblisty; jestem pisarzem konfliktowym, głoszę niewygodne poglądy, mylę się i nie zawsze mówię, co sądzę o pewnych rzeczach; wszystko to kazało mi myśleć, że nie jestem pisarzem, którego pogląd na literaturę pasuje do poglądów jury nagrody" – powiedział Vargas Llosa reporterowi El Pais.
Tygodnik 'Polityka' w numerze 42 (2778) z dnia 16.01.2010 r. zamieścił artykuł Justyny Sobolewskiej 'Szkoła nieufności według Llosy' (str. 94-96). Autorka zauważa, że tym razem literacki Nobel zamiast konsternacji budzi radość. Jej zdaniem pisarz na Nobla zasłużył samą 'Rozmową w Katedrze'. "Polski sentyment do Llosy brał się stąd, że 'Rozmowę w Katedrze' czytano w 1975 r., kiedy się ukazała, nie tylko jako obraz dyktatury w Peru za generała Odrii, ale jako powieść o Polsce, której tutaj nikt nie mógłby napisać. Bliskie były nam potyczki z cenzurą, masowe 'spontaniczne' manifestacje, na które zwożono autokarami podstawionych ludzi, ale też skomplikowane relacje z rządzącymi." - pisze Justyna Sobolewska. Jej zdaniem ostatnie tytuły Vargasa Llosy nie mają już tej klasy co wcześniejsze powieści, ale dziennikarka uznaje, iż passę tę może zmienić nowa powieść o brytyjskim konsulu, przygotowującym raporty o ludobójstwie w Kongu Belgijskim. "Nobel bywa nazywany pocałunkiem śmierciu, a to dlatego, że dostają go często pisarze niegdyś wybitni. Nie zawsze, na szczęście, to się sprawdza, już po Noblu napisane 'Muzeum niewinności' Pamuka należy do jego najlepszych powieści. Może tak samo będzie z Llosą." - zastanawia się publicystka 'Polityki'. Na łamach ‘Dziennika. Gazety Prawnej’ znalazłem kilka ciekawych komentarzy i wypowiedzi. Krytyk i historyk literatury prof. Jerzy Jarzębski zwraca uwagę, że ta nagroda nie będzie budzić kontrowersji, gdyż będzie traktowana jako oczywista, a otrzymuje ją pisarz o bogatym dorobku, od kilkudziesięciu lat znany na całym świecie. „Obok Ernesto Sabato jest najsłynniejszym pisarzem Ameryki Południowej, tyle tylko, że w odróżnieniu od niego jest w pełni sił twórczych (…) W Polsce Mario Vargas Llosa jest bardzo popularny. Jest jednym z najbardziej znanych pisarzy zagranicznych. Wielokrotnie był wydawany w różnych prestiżowych seriach. Zdecydowanie warto go czytać” – przekonuje prof. Jerzy Jarzębski. Na tych samych łamach cytowana jest wypowiedź dla PAP Adama Pomorskiego, tłumacza literatury pięknej i eseisty, prezesa Polskiego PEN Clubu: „To bardzo dobra wiadomość. To zmienia passę upolityczniania Literackiej Nagrody Nobla przez ostatnie lata”. W numerze bezpłatnego dziennika Metro z dn. 11.10.2010 r. zamieszczono „Przewodnik po Nobliście” autorstwa Anety Szeligi, w którym obok krótkich opisów najważniejszych powieści Maria Vargasa Llosy znajdują się informacje o tym, co dzieje się obecnie w księgarniach: „W stołecznym Trafficu jeszcze niedawno można było bez problemów kupić uznawane ‘Rozmowy w Katedrze’, ‘Święto kozła’ - jedną z najważniejszych i najostrzejszych książek Llosy z problemami współczesnej mu wtedy Dominikany w tle, czy ‘Zeszyty don Rigoberta’ (...). Jeszcze wczoraj można jedynie było kupić tu ‘Zielony dom’ - opowieść o domu uciech w kolorze trawy - świadku seksualnych pragnień i wielkich miłości.”
Angielskie wydanie autobiografii M. Vargasa Llosy (Faber & Faber, London 1994), polski przekład ukazał się 22 listopada 2010 r. nakładem Znaku. Zdjęcie: © Fotomarcin |
|
||||||||||
|
|
|
| strona główna | biografia | Nobel | twórczość | ekranizacje | wywiady | zdjęcia | linki | o stronie | |
| Powieści:
Ciotka
Julia i skryba
| Gawędziarz |
Historia
Alejandra Mayty | Kto
zabił Palomina
Molero? | Lituma
w Andach | Marzenie Celta
| Miasto
i psy | Panataleon
i
wizytantki | Pochwała
macochy | Raj
tuż za rogiem | Rozmowa w
"Katedrze" | Święto
kozła | Szczeniaki |
Szelmostwa
niegrzecznej dziewczynki | Wojna końca świata
| Wyzwanie
| Zeszyty don
Rigoberta
| Zielony Dom
Literatura faktu: Andy
| Izrael -
Palestyna. Pokój czy święta wojna | Jak
ryba w wodzie. Wspomnienia | Listy do
młodego pisarza
| Prawda
kłamstw Sztuki teatralne:
Panienka
z Tacny Wydarzenie pod patronatem llosa.eu: Szelmostwa niegrzecznego Noblisty - spotkanie na temat pisarza w filii nr 25 biblioteki w Katowicach (os. Tysiąclecia), 9.05.2012 r. |
|
| Polecam: Blog Foto-marcina | Tychy Press Photo | Fotomarcin | Galeria Bruxy | Pajacyk |